Rak płuca – rokowania

Rak płuca – rokowaniaOceń:
(3.44/5 z 9 ocen)

Pytanie nadesłane do redakcji

Jak długo można przeżyć z rakiem płuc? Jakie są rokowania?

Odpowiedziała

lek. med. Iwona Witkiewicz
specjalista chorób płuc
Ordynator Oddziału Chorób Płuc i Gruźlicy Specjalistycznego Szpitala im. Prof. A. Sokołowskiego w Szczecinie
Konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób płuc i gruźlicy województwa zachodniopomorskiego

Rak płuca podobnie jak inne choroby nowotworowe należy do chorób, które można i trzeba leczyć. W leczeniu możemy stosować leczenie operacyjne, radioterapię, chemioterapię lub leczenia skojarzone, np. leczenie operacyjne uzupełnione radioterapią czy równolegle radio- i chemioterapię.

Leczenie dobieramy choremu indywidualnie w zależności od typu histopatologicznego nowotworu i od rozległości procesu chorobowego.

W zależności od typu histologicznego rozróżniamy:

Raki niedrobnokomórkowe (NDRP)

  • rak płaskonabłonkowy
  • rak gruczołowy
  • rak wielkokomórkowy
  • rak gruczołowo-płaskonabłonkowy

Rak drobnokomórkowy (DRP)

Generalnie raki drobnokomórkowe ze względu na dużą dynamikę ich rozwoju i łatwość w tworzeniu przerzutów leczy się chemio- i radioterapią, a raki niedrobnokomórkowe operacyjnie, uzupełniając leczenie radioterapią lub nawet radio- i chemioterapią.


Obraz kliniczny raka płuca nie jest jednorodny i różna jest rozległość procesu nowotworowego już w momencie stawiania diagnozy. Dlatego leczenie dobieramy do stopnia zaawansowania choroby.

Stopnie zaawansowania określamy, oceniając klasyfikacją TNM:

  • wielkość guza płuca i naciekanie struktur klatki piersiowej (cecha T)
  • przerzutów do węzłów chłonnych (cecha N)
  • przerzutów do innych narządów (cecha M).

Biorąc po uwagę wymienione cechy stopień zaawansowania nowotworu dzielimy na stopnie:

  • Stopień 0: to obecność komórek nowotworowych w plwocinie bez obecności guza w badaniu radiologicznym i bronchoskopowym
  • Stopień IA: to guz nie większy niż 3 cm, a otoczony zdrową tkanką płucną bez przerzutów do węzłów chłonnych i bez przerzutów do innych narządów
  • Stopień IB: guz większy niż 3 cm z niedodmą, naciekaniem opłucnej lub zajęciem oskrzela w odległości większej niż 2 cm od ostrogi głównej bez przerzutów do węzłów chłonnych i bez przerzutów do innych narządów
  • Stopień IIA: guz o średnicy poniżej 3 cm, otoczony tkanką płucną lub opłucną płucną bez naciekania oskrzela głównego, ale obecne przerzuty w węzłach okołooskrzelowych i/lub wnękowych po stronie guza, bez przerzutów odległych
  • Stopień IIB: guz każdej wielkości z naciekaniem następujących struktur anatomicznych: ściana klatki piersiowej, przepona, opłucna osierdziowa, opłucna śródpiersiowa, osierdzie, nerw przeponowy, guz z towarzyszącą niedodmą lub zapaleniem całego płuca; bez przerzutów w węzłach chłonnych bez przerzutów odległych lub: Guz większy niż 3 cm z niedodmą, naciekaniem opłucnej lub zajęciem oskrzela w odległości większej niż 2 cm od ostrogi głównej obecne przerzuty w węzłach okołooskrzelowych i/lub wnękowych po stronie guza, bez przerzutów odległych
  • Stopień IIIA: guz każdej wielkości z obecnością przerzutów w węzłach chłonnych śródpiersia po stronie guza i/lubw węzłach poniżej rozwidlenia tchawicy bez przerzutów odległych
  • Stopień IIIB: guz każdej wielkości naciekający jedną ze struktur: śródpiersie, serce, wielkie naczynia, tchawica, przełyk, ostroga główna, trzony kręgów, nerw krtaniowy wsteczny, guz z wysiękiem opłucnowym lub osierdziowym, guz z oddzielnymi guzkami satelitarnymi w obrębie tego samego płata lub mniejszy, ale z obecnymi przerzutami w węzłach chłonnych śródpiersia lub wnęki po stronie przeciwnej lub w węzłach chłonnych pod mięśniem pochyłym przednim szyi lub w węzłach chłonnych nadobojczykowych po stronie guza lub po stronie przeciwnej, bez przerzutów do innych narządów
  • Stopień IV: każdy guz z przerzutami do innych narządów

Stopniowanie to bardziej odnosi się do raków niedrobnokomórkowych (NDRP). Raki drobnokomórkowe mają inną dynamikę rozwoju i zasadniczo od początku traktowane są jako proces uogólniony.

Do leczenia operacyjnego kwalifikuje się głównie chorych w stopniu I i II rzadziej w IIIA. W wyższych stopniach proponuje się radio- i/lub chemioterapię, czasem jako leczenie indukcyjne przed ewentualnym leczeniem operacyjnym, czasem jako leczenie paliatywne.

Rokowanie

Rokowanie, czyli prognozowana długość życia zależy od stopnia zaawansowania raka i tak:

  • Rak niedrobnokomórkowy (NDRP)
    Przeżycie 5-letnie:
    I stopień – 60% do 70% chorych
    II stopień – 40% do 50% chorych
    IIIA stopień – poniżej 15%chorych
    IIIB i IV stopień – 1% chorych
  • Rak drobnokomórkowy (DRP)
    Dla chorych nieleczonych czas przeżycia wynosi średnio 6–8 miesięcy.
    Chorzy leczeni za pomocą radioterapii i chemioterapii – dwuletnie przeżycie wynosi 2%–40%.

Należy też pamiętać, że nie każdy chory jest kwalifikowany do leczenia przyczynowego (operacja, radioterapia i chemioterapia). Zdarza się, że stopień zaawansowania choroby (IIIB i IV), poważne choroby towarzyszące i zły stan sprawności chorego uniemożliwia podjęcie tak obciążającego leczenia. Tym chorym proponuje się leczenie objawowe (paliatywne). Do leczenia objawowego należy:

  • Napromienianie ognisk przerzutowych
  • Napromienianie zespołu żyły głównej górnej i guza szczytu płuca
  • Talkowanie jamy opłucnowej
  • Brachyterapia
  • Laseroterapia
  • Zakładanie stentów udrażniających tchawicę i oskrzela główne

Niestety ta grupa chorych rokuje najgorzej.

Piśmiennictwo:

Antczak A. (red.): Pulmonologia Medical Tribune POLSKA.
Chazan R.: Pneumonologia praktyczna –α-medica Press 2005.
Rowińska-Zakrzewska E., Kuś J.: Choroby Układu Oddechowego PZWL 1997.
Data utworzenia: 20.08.2012
Udostępnij:

Wysłanie wiadomości oznacza akceptację regulaminu

    • Bogdan
      2016-11-19 09:04
      Witam Pana, Tato wczoraj zmarł Dziękuję za Pana rady i wskazówki Życzę wszystkiego najlepszego Afnieszka Dnia Niedziela, 6 Listopada 2016 22:34 napisał(a)odpowiedz
    • Bogdan
      2016-11-19 08:44
      Jeśli Państwo kochacie bliskich to im pomóżcie. W załączeniu moja korespondencja z dnia 06.11.2016 a dziś jest 19.11.2016 i efekty.odpowiedz
    • Bogdan
      2016-10-26 11:37
      We Wszystkich Świętych minie 4 lata jak się dowiedziałem że mam raka płuc. Naturalnie nie wierzyłem ale niepokój pozostał. Pojechałem do pewnego profesora, wizyta 200 zł i decyzja natychmiast na stół operacyjny. W grudniu byłem już po operacji. Płuco musieli wyciąć całe ,łącznie z węzłami chłonnymi bo były zajęte. Potem chemioterapia itd. Moja rada - na jakie konsultacje wy czekacie? omijać takich lekarzy z daleka? Napatrzyłem się dosyć w czasie pobytu w szpitalu i w czasie chemioterapia na tych co czekali na jakieś głupie badania w kolejkach. Rak drobno komórkowy jest nie do wyleczenia i tu nie ma się co oszukiwać a chemia czy naświetlanie może i przedłużą życie o miesiąc czy dwa ale nie będzie to życie tylko męczarnia. Natomiast wszyscy którzy mają raka nie drobno komórkowego natychmiast powinni się znaleźć na stole operacyjnym. Ja nadal żyję, palę nadal papierosy 40 sztuk , nadal pracuje. Jeśli ktoś chce to mój telefon 515445665 lub boguslawbak@wp.plodpowiedz
      • Danuta
        2016-11-06 14:08
        Dowiedzialam sie, ze mam raka niedr.pluc w grudniu 2015r. Bylam porawie na stole operacyjnym, jednak odsiapiono od operacji ze wzgledu na chorobe serca( powazna), chcieli mi podobnie jak Tobie usunac pluco prawe. Leczono mnie tabletkami Tarceva przez 2 m-ce, okazalo sie, ze ta chemioterapia przyczynila sie do wzdrostu guza o 20%...... Guz jest duzy , ponad 4cm.... Lecze sie sama, bo radioterapia takze nie wchodzi w rachube. Nie wiem jak dlugo pozyje, ale zycze wszystkim optymizmu i walki z ta choroba. Lykam wit B17, olej lniany i duza ilosc wit C -lewoskretnej. Mam leki przeciwbolowe na wszelki wypadek, ale poki co bralam sporadycznie. Poza tym, ze meczy mnie kaszel mam sie ok, moze troche oslabiona, ale nie trace na wadze i podobno dobrze wygladam. Chemii dozylnej tez nie moglam przyjac ze wzgledu na zaawansowana miazdzyce, mam 60 lat. Pozdrawiamodpowiedz
        • Bogdan do Danuty
          2016-11-10 06:00
          To najgorszy pomysł że sama się leczysz. te wszystkie oleje i witaminy i inne wynalazki to są pierdoły. Nikt z rakiem płuc na świecie się takimi wynalazkami nie wyleczył. Niewierze że nic się nie da zrobić , po prostu zmień lekarza. To jest Twoje życie i warto o nie powalczyć. Każdą opinie lekarza sprawdzaj u innych lekarzy. Mamy bardzo dobrych fachowców i szpitale tylko trzeba się do nich szybko dostać. Polecam klinikę w Lublinie. Polecam doktora Sawickiego, prof Polkowskiego, doktora Mruka z Rzeszowa. Bardzo dobre kliniki to również Gliwice Szczecin. Lecząc się w domu czekasz na śmierć a uwierz mi że nie umiera się tak łatwo a leki przeciwbólowe przestaną działać ja to widziałem na własne oczy kupę razy. Pozdrawiamodpowiedz
    • RK
      2016-10-16 18:34
      Witam zrobiłem prześwietlenie i wyszedł mi zwapnialy guzek 7 mm na szczycie pluca lewego niewiele co myśleć czy to rąk proszę o odpowiedź pozdrawiamodpowiedz
      • Rafał kiraga radom
        2016-10-16 21:10
        Witam zrobiłem prześwietlenie RTG wyszło ze mam zwapnialy guzek 7 mm na szczycie pluca lewego niewiele co otym mysleodpowiedz
    • A.K
      2016-10-12 12:42
      Witam ,mój ojciec(66l) ma guza lewego płuca z zajęciem śródpiersia i naciekiem na przełyk. Na dzień dzisiejszy nie wiadomo jakiego typu to rąk bo niema jeszcze wyniku bronchoskopii. Guz jest wielkości 24*40mm.Orientuje sie ktoś czy może to być nie złośliwy guz?odpowiedz
    • B.B
      2016-09-06 00:30
      Witam . SYNOWA jak sie czuje Tata ? Co zadecydowali Lekarze ?? Moj Tata przechodzi tez ma ten sam stopien zaawansowania choroby co Twoj Tesc .odpowiedz
    • synowa
      2016-08-25 10:56
      Witam. U mojego teścia (63l) wykryto raka płuc. Na dzień dzisiejszy nie wiadomo jakiego typu to rąk bo niema jeszcze wyniku bronchoskopii. Wiemy tylko a może aż że zajęte jest całe prawe płuco, węzły chłonne, śródpiersie, naczynia, wszędzie w obrębie tego płuca są nacieki, guzki w lewym płucu i w nadnerczach.  Wczoraj po TK lekarz poinformował nas że jest bardzo ale to bardzo źle (T4, N3) i że śmierć poprzez ucisk bądź np. zatrzymanie krążenia może nastąpić w każdej chwili. Jutro mamy go zabrać z oddziału pulmunologicznego. Ma dostać skierowanie do poradni i czekać na konsylium, gdzie mają ustalić czy i jak dalej go leczyć.  Operacja wykluczona bo zapóźno. Radioterapii również bo jest już jakiś rozpad w tym płucu, więc może ewentualnie chemioterapia (i pewnie paliatywna) I tu jest problem i prośba do was o pomoc! Teść ogólnie czuje się dobrze (nie cierpi z powodu raka) więc może niech tak zostanie. Boimy się że po chemii pogorszy się stan jego zdrowia. Że ona mu tylko zaszkodzi, że spowoduje iż będzie cierpiał z powodu powikłań, i nie daj Bóg przyśpieszy ta co najgorsze. :'( POMÓŻCIE!!!odpowiedz
      • Synowa
        2016-11-21 21:14
        Witam. Tata mój dowiedział się o raku lipiec 2016 . Leczenie podjęliśmy od razu dodatkowo ma wiarę i siły walczyć. Rak Taty to drobnokomorkowy 4 stopnia, przerzuty na oskrzela tchawice, ucho, jama ustna, itp bez szansy na operację . Gdy Warszawa odmówiła szukałam i udało sie, już wrócił z 4 chemii i troszkę słabo się czuje. Ale jego życie jest jak bomba.odpowiedz
        • iness
          2016-12-01 22:02
          Mój tagi dowiedział się o raku przypadkiem. Po miesiącu chemia - ciężko ale przeszedł. Potem radioterapia. I po niej guzy się powiększyła. Kolejna chemia nic już nie działa. Guzki rozsiały się na płuca. jak zaczynał się leczyć wyglądał na zdrowego. W obu przpadkach rokowania takie same i to przeraża. Plusy tylko po leczeniu że nie kaszle tak jak kiedyś. Obecnie wygląda słabo. Ma mniej siły. Przerzutów na inne części nie ma.odpowiedz
      • Ryszard
        2016-11-21 02:22
        Mam 59 lat w 2015 wykryto raka płuca lewego w maju usunięto jeden plat guz nią 6-cm średnicy .zwykle RTG nie pokazywały nic tylko PET Scan .potem cztery chemie i wyniki super aż tu 11 sierpień moje urodziny i co nowy PET Scan i nawrót choroby a zwykle RTG super . Jesteem po usunięciu drugiego płata chemi juz nie dają bo już nie pomoże ale jeżeli lekarz piwie pani ze brać to brać inne lekiz domowejapteki nie pomogą . wszystko zależy od organizmu i osoby dobierając ej chemię . ŻYCZĘ POWODZENIA.odpowiedz
      • Danuta
        2016-11-06 14:18
        Witaj, nie wiem jak sie ma teraz tesc....Jestem tez chora na niedrobn.raka pluc. Odmowilam leczenia, bo chemia celowana przyczynila sie do wzrostu guza o 20%. Zapisalam sie do poradni leczenia bolu na wszelki wypadek. Mam dopasowane leki do mojego chorego serca. Zdiagnozowano mnie oficjalnie w grudniu 2015r ( a ja wiem, ze co najmniej 4 lata wczesniej juz mialam dolegliwosci) silne nie do zniesienia ataki bolu sprawily, ze trafialam do szpitala myslac, ze to kolejny zawal...przypadek stwierdzil przy TK kregoslupa, bo ciagle szukalam przyczyny bolu, poniewaz lekarze raczej mnie nie sluchali....Mysle, ze to , ze to rak niedrobnok. i bez chemii, to sobie zycie przedluze o ok.2 lat, oby, moze przeciez siasc mi serce, poniewaz teraz mam z nim tez wieksze problemy.... Tak wiec nie wiem jak tato sie ma, ale wiem, ze chemia szybciej czlowieka zabiera na tamten swiat, oczywiscie, nie jest to opinia lekarzy, tylko moja. Pozdrawiam , Danuta.odpowiedz
      • Ela
        2016-10-01 15:02
        Moja mamcia przeszła 6 chemii i było dobrze teraz niestety po półtora roku jest nawrót i niestety obawiam się że już nie pomogą. Jest bardzo źle.odpowiedz
      • Pelka
        2016-09-16 21:21
        Moja mama miała podobnie, nie miała chemii bo ny ją zabiła i niestety żaden onkolog nie chciał podjąć się Jej leczenia. Zmarła tydzień od diagnozy na intensywnej terapii. Jak teść czuje się dobrze to możecie spróbować chemii chociaż według mnie zatrzymuje raka na troche by poźniej mógł uderzyć z podwójną mocą(mój tata miał raka gardła i chemia przedłużyła mu męki o 1,5 roku)odpowiedz
      • synowa
        2016-08-25 13:25
        Proszę niech ktoś odpisze.odpowiedz
    • Małgorzata
      2016-08-22 14:46
      Witajcie. Nie wiem co mam robić moja mamusia ma drobnokomórkowego raka płuc - jest miesiąc niecały po naświetlaniu głowy od dwóch dni stan się pogorszył - lekarz rodzinny nawet nie chce przyjść na wizytę domową - dał skierowanie na SOR. Lekarka która naświetlała mamusie nie dała nam odpowiednich dokumentów czyli zakończenia leczenia więc nie mam możliwości załatwienia hospicjum domowego. Mamusia jest coraz słabsza i jest jej okropnie duszno. Na SORZE godziny czekania. Od 10 m-cy walczymy ale jest coraz gorzej. Do kogo mam się zwrócić o pomoc wszyscy odmawiają a mama obawia się że już nie wróci. POMOCY! Doradźcie mi co mam robić.odpowiedz
    • DAGA
      2016-08-08 15:57
      Mąż sprawdził swoją kondycje i okazało się że ma małe zacienienie na płucu.To było pod koniec maja.Przeprowadzono szybko wszelkie badania i biopsje też.Kolejne badanie PET wykazało rozsiew raka po węzłach chłonnych i na drugie płuco( oczywiście po biopsji).W połowie czerwca miał wszystkie wyniki ale do szpitala trafił dopiero na początku sierpnia.Jego kondycja tak spadła,że pozostałą mu tylko radioterapia.Nie wiem po co, bo lekarz powiedział, że nie ma rokowań.Uwaga-pacjent z zieloną kartą(szybka terapia onkologiczna). Przejeździł 1860 km po to żeby go dobili.Tak jest w warmińsko-mazurskim.Aż się prosi,żeby puścić parę kur...... .odpowiedz
      • Kaska
        2016-09-20 21:59
        Super znieczulicaodpowiedz
      • Ola
        2016-08-09 11:41
        Bo wytyczne to u nas są piękne, ale rzeczywistość jest niestety inna...odpowiedz
    • Aga
      2016-06-26 23:47
      Witam u mojej tesciowej(77lat) zdiagnozowano nowotwor pluca. Niestety zostala zdyskwalifikowana do operacji. Lekarka powiedziala że potrzebna jest agresywna chemia lecz może jej nie przeżyć,dlatego poda lagodniejsza. Cóż mama podjęła decyzję o przerwaniu leczenia. Nie mam pojęcia co dalej......odpowiedz
      • synowa
        2016-08-25 13:27
        Mam ten sam problem. I co zrobiliście?odpowiedz
        • Danuta
          2016-11-06 14:25
          Mam 60 lat i raka , nie lecze sie co mam chore serce. Podjelam taka decyzje i moi bliscy szanuja ja. Lykam wit B17 i rozne suplementy z witC w roli glownej (lewoskretnej), nie tej z apteki....zdiagnozowano mnie w grudniu2015 a bole wskazuja, ze cierpie juz ok.3-4 lat. Jest to niedrobnok.rak prawego pluca. Zyje , czuje sie dobrze i oby tak dalej. mam leki przeciwbolowe z tej juz wyzszej polki (korzystam rzadko, poki co) Rodzinna ma uprawnienia do wypisywania takich silnych lekow. Co mam dodac...pozwolcie chorym, by sami za siebie sie wypowiadali. Nie cierpie, kiedy lezy chory w lozku a lekaz, kiedy widzi kogos z rodziny przy lozku, chora traktuje tak, jakby jej nie bylo i to jest irytujace.odpowiedz
          • Synowa
            2016-11-21 21:18
            Witamina b17 najlepsza jest jako Pestka moreli.. i brać tabletke na 10 kg masy ciała.odpowiedz
    • Vazqez
      2016-06-18 14:05
      Ludzie Prosze Boga Nie Ma I czas sie z tym pogodzic. Wszyscy umieramy wcześniej czy póżniej jak na razie to nieuniknione. To 1000 lat sredniowiecza załatwiło nam tak niski poziom Nauki . Ale nie Martwcie sie może wasze wnuki nie bedą umierać na raka.\Sam mam Tate chorującego na raka moze jeszcze pożyje ,ale koniec jest nieunikniony.odpowiedz
    • Rafal
      2016-04-11 17:20
      Czy osoba która nie leczy kompletnie raka płuc morze zagrarzac zdrowiu małych
      dzieciodpowiedz
      • Kamila
        2016-08-26 22:09
        kontakt z osobą chorą na raka jest niebezpieczny przez jakis czas gdy jest ta osoba po tzw scyntogragii kości tj. napromieniowanieodpowiedz
        • Kamila
          2016-08-26 22:13
          Wkradła się literówka tzw. scyntografi miał o byćodpowiedz
      • TAKA FAJNA
        2016-08-16 01:22
        PAN RAFAL. RAK NIE JEST ZARAZLIWY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!odpowiedz
      • marjanka
        2016-07-21 10:23
        Chłopie a ile ty masz lat..od kiedy rak się przenosi na inne osoby/dzieci.....odpowiedz
Dodając komentarz akceptujesz regulamin

Publikacje, którym ufa Twój lekarz

Medycyna Praktyczna jest wiodącym krajowym wydawcą literatury fachowej. 98% lekarzy podejmuje decyzje diagnostyczne lub terapeutyczne z wykorzystaniem naszych publikacji.

 

Lekarze odpowiadają na pytania

  • Napady kaszlu po przebyciu krztuśca
    Od trzech tygodni choruję na krztusiec, przeszłam antybiotykoterapię. Kaszel w dalszym ciągu się utrzymuje, a wieczorem kaszel się nasila i powoduje duszenie, brak możliwości złapania oddechu, co powoduje panikę, że za moment mogę się udusić. Bardzo proszę o informację, jak należy się zachować w takich momentach, czy są na to jakieś lekarstwa?
  • Czy po roku od kontaktu z osobą prątkującą mogę być chora na gruźlicę?
    Moja siostra cioteczna była chora na gruźlicę (prątkującą - leczyła się). W związku, że z nią trochę się spotykałam postanowiłam zbadać siebie i dzieci. Wszystko było dobrze. Po roku od tych badań zachorowałam. Męczy mnie dwa tygodnie suchy, dręczący kaszel i boli trochę w plecach. Czy to gruźlica?

Przychodnie i gabinety lekarskie w pobliżu

Leki

Korzystając ze stron oraz aplikacji mobilnych Medycyny Praktycznej, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz zgodnie z polityką Medycyny Praktycznej dotyczącą plików cookies